
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Nie wiem, jaki jest życia sens, nie wiem, co przyniesie dalsza wędrówka... Brnę jednak w zaparte. Na złość wszystkim popaprańcom. | 2006-07-29 21:59 Grypa W lipcu grypa? Oczywiście. Ale do lekarza nie pójdę. Tylko nie wiem, gdzie załapałam to dziadostwo, bo to grypa jelitowa... ;/ Nigdzie nic nie jadłam na mieście... Picie też kupowałam normalne, a nie jakieś wynalazki nie wiadomo skąd. Boli głowa, żoładek... Makabra. No i przez to nie pojechałam do kuzynki. Bo miałam jechać dzisiaj i wrócić w środę rano... Poodwiedzałabym rodzinkę itp... A tak? Nie wiem, kiedy pojadę... Bo ona akurat ma wolne, w środę znów do pracy idzie.... Brrr... Mam nadzieję tylko, że jak będę pod koniec sierpnia jechała do Gdańska już nic mi nie będzie, bo nie zdzierżę... ;/ 3mta się ;* komentarze: 2 Czytaj i dodaj nowy » 2006-07-25 13:05 Bo to wszystko nie tak! Bo to nie miało być tak. I nie chcę słyszeć, że jestem głupia, że jakie można mieć problemy w wieku 16 lat, że nic nie wiem o życiu, że bezsensownie kaleczę swoje ciało. Ostatnio wiele się wydarzyło... Nie chcę o tym pisać, ale powiem tylko, że matka ostatnio nie odzywała się do mnie przez dwa dni za to, że MÓJ BRAT NIE POSPRZĄTAŁ POKOJU. Chwila słabości i brak wsparcia ze strony bliskich zrujnowały moją prawie półroczną pracę nad samą sobą. Znów sie pocięłam. Nie potrafię inaczej, chociaż bardzo bym chciała. Kolejne cztery sznyty do mojej 'małej kolekcji' smutów... Przepraszam... komentarze: 5 Czytaj i dodaj nowy » 2006-07-17 16:09 Tak do komentarza 'duszpasterza' Tak do komentarza ‘duszpasterza’... Wiesz co? Wkur*iają mnie tacy ludzie, co to z wyższością traktują innych. Co? Myślałeś, że jak mnie pojedziesz, to zdołowana przytaknę Ci rację? Nienawidzę sytuacji, kiedy ktoś mi mówi, że moje dołki są dziecinne, traktuje mnie jak niedorozwinięte dziecko itp. Przeczytaj całego bloga... Od listopada aż do dziś... Wszystkie notki po kolei wraz z komentarzami... Wszystko, od dechy do dechy. Wiem, dużo Ci to zajmie... Ale wtedy może zrozumiesz, że nie robię z siebie ofiary, że nie robie problemu nie wiadomo z czego i że było kilka sytuacji, gdzie ocierałam się o samobójczą śmierć. Jeśli coś do Ciebie dotrze... to dobrze, bo może tylko popełniłeś błąd w pochopnej ocenie mnie. Ale jeśli nie zmienisz swojego zdania... Cóż... Przykro, że są na Ziemi tacy ludzie, którzy nie traktują serio problemów innych. Nie chcę siać zamętu w portalu, dlatego, jeśli masz mi jeszcze coś do powiedzenia to napisz mi to w e’mailu (natasia90@o2.pl) i podpisz się, że to Ty. Wtedy porozmawiamy... A co do tego... Jak to napisałeś..? „...pomysl jak bedziesz maila 18 lat to sie zabijesz w depresji z braku sexu...”. Naprawdę boli mnie Twoja głupota. Bo z tego zdania wynika, że nawet nie wiesz, co to jest depresja, to po pierwsze, po drugie utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że byłeś na moim blogu pierwszy raz a po trzecie mam nieodparte wrażenie, że chyba już tu nie zajrzysz... Pozdrawiam pozostałych Blogowiczów ;* komentarze: 1 Czytaj i dodaj nowy » 2006-07-13 00:58 ... =( Pracuję, ale zostało mi już tylko 17 dni do końca lipca, czyli gdzieś około 10 dni roboczych (; Miałam tego nie pisać, ale napiszę... Znów mi to wraca i znów sie dzieje to, co w marcu... I znów mam wyrzuty sumienia, że jeszcze tu jestem i w ogóle znów... Znów się wszystko zaczęło walić... Nie wiem dlaczego, ale pewne sprawy mnie przerastają... Nawet nie chodzi o zmanę szkoły, klasy, bo z tym już się oswoiłam... Za dużo mam spraw jak na te moje marne 16 lat. Chcę pomocy, ale nie wiem, jak ja uzyskać. Nie chcę zawracać głowy przyjaciołom, bo nie mam do tego prawa. Nie mam prawa martwić innych, bo gdyby nie jedna osoba, która mi pomogła, już by mnie tu nie było.To już była wielka pomoc... Na więcej nie zasłużyłam. Nie zasługuję na to, co mam, na to co dostałam... Nie zasługuję na życie, ale żyję. Dlatego nie mogę nadużywać gościnności tego świata i muszę sobie ze wszystkim poradzić sama... komentarze: 4 Czytaj i dodaj nowy » 2006-07-06 22:55 Praca Trzy dni ostatnio roznosiłam ulotki... Brr, makabra... Ale pocieszam się, że tylko w lipcu tak będzie, bo w sierpniu będę odpoczywać i zbierać siły na nowy rok szkolny, którego diabelnie sie boję. Nowa szkoła, nowi ludzie... Dobrze, że będę z moją Wiolą... Chociaż z drugiej strony, czy to dobrze...? MOże gdybym była sama to miałabym szansę na zaczęcie nowego zycia...? NIE!! Cieszę sie, że jestem z Wiolą.. A tak poza tym, to dzisiaj się widziałam z moją wychowawczynią. Wczoraj napisała mi SMSa, żebym przyszła dzisiaj do szkoły około 14.00. Miałam przynieść jej płytę z zakończenia roku szkolnego. POszłam, a jej nie ma... Czekam, czekam... Nie ma. No to wchodze do szkoły a na dyżurce mi mówią, że wychowawczyni ma jakiś egzamin, jest w sekretariacie.... Hmmm... "nO to co ja mam zrobić"-się pytam woźnych. A jedna, z którą miałam największy zatarg w szkole cos takiego: "zaraz zobaczymy". I poszła do sekretariatu i poprosiła Panią X. ;] Heh.. Niektórzy ludzie mnie zadziwiają.. ;] POZDRAWIAM ;* komentarze: 1 Czytaj i dodaj nowy » 2006-07-02 23:56 Rozstanie =( Mój przyjaciel wyjeżdża 14 lipca na stałe do Anglii. Jakoś nie docierało to do mnie do niedawna. Z Rubenem {bo tak ma na imię} poznaliśmy się w moje 14 urodziny. Byliśmy razem na spacerze z naszymi wspólnymi znajomymi. POtem kontakt trochę się zatarł. Znowu zaczęliśmy gadać w tamtym roku i tak się zaczęło od słowa do słowa, a przed walentynkami w tym roku zaczęliśmy ze soba chodzić. Fakt, że było to jedno wielkie nieporozumienie, ale pomijając ten epizod, to przyjaźniliśmy się {nadal się przyjaźnimy}. A po dzisiejszej rozmowie z nim dotarło do mnie, że tylko on potrafił wywołać u mnie szczery uśmiech, tylko on potrafił mnie naprawdę pocieszyć... Przed nim nie musiałam niczego udawać... Ja nie wiem, jak przezyję to rozstanie... ;( Nie wiem, czy się jeszcze kiedykolwiek zobaczymy, czy jeszcze będziemy mieli okazję pogadać w cztery oczy... Dlaczego wszystko, co ma dla mnie jakiś sens się rozpada, opuszcza mnie?! Kolejne rozstanie w tym roku z kimś, kto dla mnie wiele znaczy... A czeka mnie jeszcze conajmniej jedno.... ;( komentarze: 7 Czytaj i dodaj nowy » |