
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Minęło sześć lat. Wydaje się, że to mało, a mi się wydaje, że to był zupełnie inny świat... Archiwum 2012 maj »marzec »2008 lipiec »marzec »luty »styczeń »2007 grudzień »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2006 grudzień »listopad »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2005 grudzień »listopad » | 2005-12-31 14:50 Podsumowanie 2005 roku. Podsumowanie minionego roku. Styczeń-rozpoczął się spacerem od klatki Agi do mojej klatki o godz. 1:20 w nocy dn. 1 stycznia 2005. Reszty nie pamiętam. Luty-ferie zimowe w drugiej połowie miesiąca, czas odnawiania starych znajomości. Marzec-epidemia grypy w szkole, moje zapalenie oskrzeli, święta pod koniec miesiąca, niezbyt wesołe wspomnienia. Kwiecień-chyba nic specjalnego się nie wydarzyło. Nie pamiętam. Maj-majówki, ciepło, słoneczko przyświeca. Ogólnie luzik. Czerwiec-koniec roku szkolnego. Straszne zamieszanie ze zmianą wychowawcy. Lipiec-wakacje. Praktycznie kolejna część odnawiania więzi, tyle tylko, że rodzinnych. Tutaj wydarzyło się wszystko, zaczęłam pić , palić, załapałam praktykę w sklepie i nauczyłam się obsługi kasy fiskalnej. Sierpień-czas smutku, rodzinnych tragedii. Nie będę się tu rozpisywać. Wrzesień-znów szkoła. Zmiana wychowawcy… Bosko Październik-w zasadzie tylko problemy ze zdrówkiem, nic po za tym. Listopad-jak wyżej Grudzień-Święta, Sylwester, Wigilia klasowa… Kocham Was. Ogólnie rok zaliczam do udanych poza małymi wpadkami. Jednak wolałabym, aby rok 2006 był lepszy od tego starego, właśnie mijającego. Brak komentarzy Powrót »Nowy komentarz: |